Partnerzy

Polska Flota Klasy Korsarz
Polska flota jachtów międzynarodowej klasy 505

gdy chcemy zamówić nowe żagle

» Opublikowano dnia 16 Jul 2012

Przy zamawianiu nowych żagli dość częstą praktyką jest dosyć luźne podejście klienta do kwestii wymiarów. Częstą odpowiedzią na pytanie o wymiary nowych żagli które mamy wykonać, jest stwierdzenie – „mam typowe wymiary takielunku, zróbcie według typowych wymiarów”. OK, robimy według typowych wymiarów, klient odbiera żagle.

Zadowolony z nowej zabawki zakłada je na swoim jachcie…… i dramat.

Grot – lik przedni dłuższy o 30 cm, lik dolny krótszy o 40 cm. Fok rolowany na sztywnym sztagu – lik przedni krótszy o 50 cm, róg szotowy zamiast 30 cm nad szyną szotową wylądował około 45 cm nad szyną.

Na foku w sumie można pływać, grota koniecznie trzeba skrócić. Nie jest to jakaś straszna operacja na „pacjencie”, lecz nie jest to już ten nasz nowiutki, wychuchany grocik, lecz cięty i dopasowywany grot. Są tacy żeglarze, dla których jest to rzecz w sumie bez znaczenia, natomiast są też tacy, którzy będą traktować tę sprawę bardzo emocjonalnie. Żagle przecież miały być w końcu nowe, po piętnastu latach pływania na przedmuchanych i wiecznie łatanych starych żaglach.

To tak, jakby kupić pierwszy nowy samochód po jeżdżeniu do tej pory „Maluchem” i dwa dni po kupnie okazuje się, że trzeba wymienić błotnik oraz drzwi. To już nie jest w tym momencie nowy samochód. Tak samo żagiel.

Popatrzmy na zdjęcie.

gdy chcemy zamówić nowe żagle

gdy chcemy zamówić nowe żagle

Szanowny czytelniku – spróbuj najpierw sam ocenić ożaglowanie. Co jest wykonane dobrze, co można poprawić, a co jest źle.

A teraz moje uwagi na ten temat.

  • lik dolny mógł być około 10 cm dłuższy
  • lik przedni w porządku – odstęp od głowicy fałowej do rolki zwrotnej fału grota jest prawidłowy
  • lik tylny – w porządku, bom nie patrzy w niebo ani na pokład (zamiatając po drodze głowy załogantów)
  • pełne listwy – dobra decyzja – większy komfort pływania na dobrze wyprofilowanym i stabilnym żaglu. Do tego listwy są napięte prawidłowo, nie widać zakładek na kieszeniach listew, które powstają przy nie napiętych listwach, i przenoszą się w postaci zmarszczek na żagiel.
  • refy w ilości dwóch sztuk – dobra decyzja jeśli ktoś ma zamiar z nich korzystać, jeśli posiada umiejętność podejmowania szybkich decyzji podczas pływania przy silnym wietrze. Jedna uwaga – nie widać na zdjęciu, aby choć jeden z refów był przygotowany do szybkiego zarefowania. Wiatry na jeziorach są dosyć nieobliczalne. W ciągu kilku minut siła wiatru może wzrosnąć o kilka stopni Beauforta, co na pewno kwalifikuje się do zarefowania. Oczywiście można spróbować walczyć z pełnym ożaglowaniem, lecz jest to po prostu szkodliwe dla „zdrowia” jachtu i ożaglowania, nie mówiąc już o zdrowiu rzeczywistym załogi. Czasem słyszę takie wytłumaczenie braku przygotowanego refu – „przecież brzeg jest blisko”. To już zostawiam bez komentarza.
  • trym żagla – prawidłowy, liki wybrane w sposób należyty, bez zbędnych luzów, które powodują pogłębienie profilu żagla. A w tym konkretnym przypadku widać, że jacht płynie ostro na wiatr i dodatkowa głębokość na żaglu jest zbędna.
  • numery – są, to znaczy, że były potrzebne. Jednak widać wyraźnie, że sposób ich naklejenia jest niewłaściwy (prześwitywanie jednych przez drugie). W tym przypadku numery były dosyłane do klienta po wykonaniu żagli i on sam osobiście je naklejał na grocie. Pewnie dopiero na wodzie zauważył, że poszło coś nie tak lecz nie przekleił ich, pewnie obawiając się, że po tej operacji nie będą się już tak dobrze trzymały żagla.
  • topenanta zaczepiona do noku bomu – raczej zły pomysł. Widać, że zagina lik tylny grota między pierwszą, a drugą górną listwą. Jej nagminne używanie będzie prowadziło do przecierania krawędzi liku tylnego, a szczególnie końcówek kieszeni, które są elementem najbardziej wystającym na liku.
  • lik przedni mógłby być dłuższy około 30 cm w górę
  • lik tylny – bez zarzutu w dół, lecz w górę również mógłby być dłuższy o 30 cm
  • lik dolny mógłby być dłuższy około 30 cm
  • położenie rogu szotowego względem szyny szotowej (góra-dół) bez zarzutu
  • na liku przednim widać raksy. Nie widać jej ,ale jest wszyta w lik przedni lina miękka (nie stalówka). W efekcie trym takiego liku przedniego zawsze zależy od uwagi załogi w czasie pływania. Tutaj załoga zadbała należycie o trym liku przedniego (co nie zdarza się często), nie widać żadnej „firanki”!!! Naprawdę rzadko widzę taki trym liku przedniego foka z raksami. Reszta żagla również jest wytrymowana w należyty sposób.

REASUMUJĄC

Są pewne niedociągnięcia w kwestii wymiarów, lecz nie rażące. Żagle są używane w sposób przemyślany i stosownie do potrzeb. Daje to obraz użytkownika, który z głową podszedł do wykonania żagli i z głową ich używa. Połączenie tych dwóch czynników (dokładnego zamówienia i rozsądnego używania) przełoży się na długie, beznaprawowe użytkowanie żagli. Czego Państwu życzę (odbierając sobie chleb w postaci potrzeby wykonywania nowych żagli na miejsce tych zniszczonych).

Przy zamawianiu nowych żagli większość żaglowni zaproponuje Państwu wypełnienie formularzy zamówieniowych .Często nasi klienci są przestraszeni:” Tyle tego? to takie skomplikowane!” Od razu zastrzegam – nie trzeba koniecznie wszystkiego wypełniać. Jest to zależne od potrzeb. Jednak generalnie można przyjąć zasadę – im więcej informacji, tym dokładniej będą wykonane żagle. Tym bardziej będą zbliżone do indywidualnych wymagań klienta. Skończyły się na szczęście czasy, gdzie klient miał brać to co leży na półce lub nie brać nic.

Obecnie prawie każdy komplet żagli różni się od siebie, mniejszymi lub większymi szczegółami, ale się różni. Dlatego nie bójmy się uruchomić wyobraźni oraz podjąć nieco wysiłku aby te nowe, wymarzone żagle były jak najbardziej zbliżone do naszych wyobrażeń.

 

 

Andrzej Kiełsznia